ECO-DRIVING wjeżdża na drogi!

 

 

ECO-DRIVING wjeżdża na drogi!
Aż trudno uwierzyć, że kilka prostych kroków może spowodować widoczną oszczędność. Nawet do 20% kosztów paliwa rocznie! Ale to nie wszystko. Metoda, która kilkanaście lat temu zagościła na drogach Skandynawów, teraz staje się coraz bardziej popularna w Polsce.

Jednak dla wielu ekonomiczne jeżdżenie wciąż kojarzy się z jazda powolną, czy wręcz ślamazarną. To efekt tego, że nauka jazdy w Polsce to przede wszystkim znajomość przepisów i umiejętność poruszania się po drogach. Hasło „eko” na kursach dla kierowców jest nadal rzadkością. Natomiast zasady eco-drivingu w krajach skandynawskich czy Europie Zachodniej wprowadzono na kursach nauki jazdy już wiele lat temu. Tam podczas egzaminu, ocenia się nie tylko znajomość przepisów, ale także to. Czy kierowca jeździ ekonomicznie i ekologicznie. Hasła te pojawiają się coraz częściej w naszej przestrzenie medialnej, w Internecie można znaleść wiele poradników czy artykułów poświęconych eko-jeździe.

Oszczędna jazda wcale nie oznacza wolniejszej, niepewnej czy mało dynamicznej – wprost przeciwnie. Eco-driving, to świadome i przewidywalne prowadzenie samochodu, które sprawi, że w naszych portfelach zostaje więcej gotówki. Nie tylko. Nawyk ekonomicznego prowadzenia to także większe bezpieczeństwo na drogach i dłuższa żywotność części w naszych autach, nie mówiąc o czystszym powietrzu. Biorąc pod uwagę to, że na świecie jest już ponad miliard samochodów, trudno w ogóle wyobrazić sobie skalę korzyści ze stosowania eco-drivingu. Gdyby tylko przyjąć wskaźnik finansowy dla przykładu – przeciętny kierowca korzystający z zasad eko-jazdy, ogranicza spalanie swojego samochodu o ok. 10%. To oznacza, że w jeden miesiąc w roku jeździ za darmo.

Zaczynając od podstaw, nawykiem powinno być ruszanie w trasę od razu po odpaleniu silnika. Szczególnie zimą, gdy często uruchamiamy samochodów i zabieramy się z a jego odśnieżanie. Nierozgrzany, na niskich obrotach pracując na postoju spala więcej paliwa i szybciej się zużywa. Kiedy już ruszymy w drogę, jedną z najważniejszych zasad jest odpowiednie operowanie biegami, Powinniśmy rozpędzać nasz samochód dynamicznie, tak by przyspieszanie było wyraźnie i możliwie jak najkrótsze. Podczas rozpędzania auta należy zdecydowanie wciskać pedał gazu, do około trzech czwartych głębokości. Chodzi o to, by zwiększone zapotrzebowanie na paliwo występowało jak najkrócej. Najbardziej oszczędna jest jazda na wysokim biegu, ze stałą prędkością – na niskich obrotach. Niezwykle korzystnym elementem eco-drivingu jest hamowanie silnikiem, czyli popularnymi „biegami. Dojeżdżanie do świateł i skrzyżowania na luzie, czy hamowanie z długo wciśniętym sprzęgłem powodują niepotrzebne spalanie paliwa. Można tego uniknąć zatrzymując samochód poprzez odpowiednie redukowanie biegów na niższe, wspomagając się ewentualnie hamulcem nożnym. Przewidywanie i obserwowanie sytuacji na drodze, zachowanie odpowiedniej odległości od samochodów z przodu i stabilna jazda, na najwyższym biegu możliwie jak najdłużej – to wszystko sprawia że spalanie naszego samochodu jest mniejsze. Wpływa na to również ciśnienie w oponach – zbyt niski poziom powietrza powoduje zdecydowanie większe zużycie paliwa, a regularne kontrolowanie pozwoli tego uniknąć. Podobnie jak wożenie często niepotrzebnych i ciężkich przedmiotów w bagażniku. Każdy dodatkowy kilogram w skali przejeżdżanych tysięcy kilometrów ma znaczenie. Pamiętajmy także, by gasić silnik w trakcie postojów, nawet tych najkrótszych – zamknięty przejazd kolejowy czy chwilowe oczekiwanie na pasażera – każdemu z nas się zdarza, a pracujący silnik to spalane paliwo.

Zastosowanie kilu prostych Skazówek, które nie wymagają większego wysiłku sprawi ze w naszych portfelach pozostanie więcej pieniędzy, do środowiska dostanie się mniej spalin a żywotność części samochodowych się wydłuży. Do działa!

Marcin Mazur,
Motoplejada